Satellite
  • Day1

    New York City

    December 26, 2019 in the United States ⋅ ⛅ 5 °C

    $ Mieszkamy w murzynskiej czesci miasta. W naszym metrze jesteśmy czesto jedynymi białymi... zrobilibysmy zdjęcie, ale troche strach.

    $ Nigdy nie spotkalismy sie z taką uprzejmoscia na ulicy jak ze strony czarnoskórych w naszej dzielnicy. Przychodzili z pomoca, gdy wygladalismy na zagubionych, albo zagadywali, że mamy takie same kurtki. Mówili ze to słodkie, a nam robiło sie miło.

    $ W subwayu zawsze trafiali nam sie różni performersi. Jeden skakal nawet jak malpka po tych rurkach do trzymania pod sufitem.

    $ W naszym mieszkanku ogrzewanie słabo dziala. Jak już w ogóle działa. Podgrzewamy sie suszarka do włosów.

    $ Na kilka godzin przed godziną zero w sylwestra bardzo się rozpadalo. Mamy na sobie tylko puchy, więc czekamy na stacji metra na okno pogodowe. Boję się, że jeśli nie przestanie padać to właśnie tak będzie wyglądać mój wielki Sylwester w NYC...
    Apdejt: teraz jeździmy metrem, żeby zabic trochę czasu i nie marznac. I tak przez 1,5 godziny.
    Apdejt 2: I po wszystkim. Z mostu Brooklynskiego podziwialismy zapierajaca dech w piersiach nocną panoramę Manhattanu, niecierpliwie wyczekujac wielkiego odliczania i tych najlepszych na świecie fajerwerków. Jesteśmy przecież w NYC więc to mial by pokaz naszego życia. I nie było ani Big Countdown ani fajerwerkow. Przemarznieci i z pełnymi pęcherzami wracalismy do domu jeszcze 2 godziny... Taki to byl Sylwester w Nowym Jorku.

    $ Dzień zwiedzania muzeum Historii Naturalnej. Lało jak z cebra a kolejka do security check na 3h.. Pod chmurką. Gdy zmierzalismy na koniec kolejki, znikąd pojawił się jakiś ochroniarz i wpuścił nas prosto do muzeum. Dzieci szczęścia to my.

    $ Przytłacza nas ogrom plastiku. Wszystko jest pakowane w plastikowe opakowania a panie na kasie pakuja po 3 towary do plastikowej reklamówki, którą oblekaja jeszcze jedną plastikową reklamowka. Zrobilismy z nich uzytek. Jedne uzywamy jako worki na smieci a w innych mieszamy salatki. Nasze salatki nigdy nie miały tak równomiernie rozprowadzonego dipa.

    $ Lotnisko w Moskwie. Security check, obsluga w przewadze rosyjskich bab. Jedna się odezwała tekstem: "łoter! Problem!"
    Read more