Uf, dojechaliśmy na nocleg, z 0 na 500 m. n. p. m. Było ostro i stromo. Rewelacyjny widokowo camperpark w Casares. Tutaj się zatrzymamy na kilka dni.
Jutro objazd białych miasteczek na moto.
Próbowaliśmy dzisiaj camperem z przyczepką - dł. 11m. - bez sensu, zerowe szanse na parking, wszędzie wszystko zapchane na FULL Na dodatek niezwykle strome podjazdy, nawet trzeba było na jedynce!
A byliśmy w Mijas, Fuengiroli, Benamaldenie - nigdy więcej kamperem.