Budapeszt jest zachwycający
Nie mogłem sobie odpuścić tej kawy... Kawa ze złotem i deserek. I to w jakim miejscu! To było niesamowite przeżycie.
Po drodze musiał wejść langosz. Ciasto trochę drożdżowe z serem i śmietaną. Zjadliwe ale nie do końca moje smaki.
Później była druga kawiarnia ale tym razem ze zwierzątkami, które były dookoła nas! Kameleon, żółw, świń morska, papugi, rasowe koty, tukan i wiele, wiele innych.
Trzeba było też odwiedzić targowisko. Za każdym razem kiedy ląduje na lokalnym bazarze czuje się jak w jakimś magicznym miejscu, od razu było widać, że to Węgry.Read more