• Grand Canyon National Park

    September 11, 2024 in the United States ⋅ 🌬 31 °C

    Długa trasa tego dnia z Page miała być uwieczniona punktem kulminacyjnym w postaci lotu helikopterem nad Wielkim Kanionem. Ale zanim miało do tego dojść wjechaliśmy w obszar południowej części kanionu od strony wschodniej czyli przejechaliśmy się 'Desert View Drive' zatrzymując się na poszczególnych punktach doświadczając pierwszych zachwytów tym cudem natury. Dojeżdżając do wioski Tusayan po południu byliśmy gotowi przesiąść się do śmigłowca. Jako, że otrzymałam kartę pokładową z numerem 1, miałam zaszczyt usiąść na miejscu pasażera koło pani pilotki. Super wrażenia... właściwie to mogłabym kierować takim podniebnym pojazdem... tylko drążek i parę przycisków 🙂 widoki z góry były nieziemskie tymbardziej, że zbliżało sie już ku zachodowi słońca. Kanion wtedy nabiera pięknych barw.
    Nazajutrz nareszcie mogliśmy wejść na szlaki i poczuć magię Kanionu a zaczęliśmy od zejścia w dół do punktu o wdzięcznej nazwie 'Ooh Aah' z punktu 'Yaki'. Zazwyczaj wszelkie górskie szlaki pną się najpierw w górę by w drodze powrotnej iść w dół a tu zupełnie odwrotnie... celem jest zejście jak najniżej w głąb kanionu. My nie chcieliśmy ryzykować utknięcia gdzieś na dole więc zawróciliśmy po dojściu do w/w punktu. Ale trasa super i widoki znów oszałamiające 🙂 w dalszych planach tego dnia mieliśmy przedostanie się na zachodnią stronę od centrum wizytowego za pomocą darmowych autobusów. Super komunikacja chociaż niektórzy kierowcy lekko agresywni hmmm przejeżdżając dwa przystanki wysiedliśmy i weszliśmy na szlak prowadzący granią kanionu wzdłuż trasy autobusu. Po kilku kilometrach skorzystaliśmy z podwózki autobusem do samego końca trasy czyli 'Hermits Rest'. W drodze powrotnej znów wysiedliśmy na jednym z przystanków i ponownie weszliśmy na szlak granią ale już wracając się na siebie. Wybraliśmy ten wariant po namowie pewnej Polki, dla której kanion jest częstym wyborem aktywnego spędzania wolnego czasu. I znów dzień chylil się ku końcowi i na zachód słońca udało nam się w ostatniej chwili dojść na słynny 'Mather Point' a stamtąd jeszcze jako wisienka na torcie pożegnać się z kanionem w punkcie 'Yavapai'. Do zobaczenia kanionie 🙂
    Read more