• Podsumowanie

    19.–20. sep. 2024, Polen ⋅ ☀️ 20 °C

    Po tym jak powróciliśmy do świata żywych po jet lagu czas na lekkie podsumowanie. Otóż konkluzja jest prosta: warto było tyle tygodni a nawet miesięcy poświęcić na opracowanie planu naszej podróży. I mimo, że plan był szczegółowy to jednak daliśmy się kilkakrotnie zaskoczyć ale dzięki temu będziemy pamiętać tę podróż jeszcze dłużej 😀 Momenty zaskoczenia:
    - w tej części USA jest bardzo duży wpływ kuchni meksykańskiej dlatego na buritosy z jajkiem na śniadanie nie możemy już patrzeć
    - to samo tyczy się wszelkiego rodzaju burgerów... tęskno nam było za jakąś polską zupą...
    - sceneria jest nie z tej ziemi i każdy kadr nadaje się na pocztówkę
    - temperatury w Las Vegas są nie do życia tak jak i w wielu miejscach Nevady, Utah i Arizony... ale przynajmniej nie ma dużej wilgotności
    - wiele sklepów i stacji benzynowych ma na zewnątrz duże lodówki z lodem tak potrzebnym turystom do ich lodówek turystycznych
    - dystanse między jakąkolwiek oznaką życia są faktycznie dość spore i warto zaopatrzyć się w pełny bak paliwa przed wyruszeniem w daleką trasę żeby nie zostać zaskoczonym zwłaszcza, że drogi w nocy nie są najlepiej oświetlone
    - ku naszemu zaskoczeniu jest dozwolone skręcanie w prawo na czerwonym świetle jeśli jest to bezpieczne
    - Los Angeles to miasto kontrastów gdzie przepych i bogactwo podają sobie rękę z biedą, bezdomnością i narkomanią. Najlepiej ten kontrast oddaje unoszący się zapach 'trawki' i moczu nieopodal premiery najnowszego hollywoodskiego filmu. Przykre bardzo...
    ALE... przeżyliśmy przygodę życia i napawa nas dumą, że udało nam się doświadczyć tak wielu zachwytów, ochów i achów. Natura jest niesamowita. To są wspomnienia, które warte są każdej ceny i których nikt nam nie odbierze. A to właśnie doświadczenia nas ubogacają. Do zobaczenia Ameryko 😀
    Læs mere