• Morze Bałtyckie

    August 1 in Poland ⋅ ☁️ 19 °C

    To koniec odrzańskiej odyseji. Cel osiągnięty, choć droga sama w sobie też była celem. Wpłynięcie w fale morza dało wiele radości, a że były one całkiem spore to i adrenaliny. Ale najwięcej radości sprawiła czekająca na mnie Rodzinka.
    Dystans dzienny: 34 km
    Dystans całkowity: 804 km

    Podsumowanie:
    Odra przepływa z Czech do Polski pięknymi meandrami granicznymi, ma kamieniste dno i brzegi, zdecydowanie ma górski charakter. Dalej, aż do ujścia do Zalewu jest rzeką uregulowaną. Koryto jest wyprostowane z umocnionym brzegami i tysiącami główek i ostróg. Następnie łącząc się z Olzą biegnie przez odludne tereny Zbiornika Racibórz. Dalej do Koźla ma bystry nurt i dość naturalny charakter.
    Na odcinku Koźle - Malczyce rzeka podzielona jest szeregiem jazów i śluz. Ja pokonałem dokładnie 25 stopni wodnych. Pomiędzy śluzami płynie się ciężko we właściwie stojącej wodzie. Brak ruchu towarowego na rzece. Odra nierozerwalnie jest powiązana z Wrocławiem. Warto zobaczyć to miasto z poziomu rzeki. Za Malczycami Odra znów nabiera tempa i płynie raz na północ, raz na zachód, by po przyjęciu wód Nysy Łużyckiej tworzyć granicę z Niemcami. Jest to zdecydowanie urokliwy i coraz bardziej naturalny odcinek. Dalej Odra łączy się z Wartą stając się już poważną rzeką. Kolejnym unikatowym miejscem jest Międzyodrze. Obszar ten niegdyś uregulowany przez człowieka, teraz pozostawiony samemu sobie wraca w objęcia natury. Dalej Szczecin, miasto portowe, zwiedzanie z kajaka robi wrażenie. Od tego miejsca nurt zamiera. Jezioro Dąbie i Zalew Szczeciński to ogromne akweny, choć płytkie. Pokonanie ich kajakiem wymaga wysiłku i dobrej pogody. Świnoujście, wpłynięcie na morze i poczucie fali to wisienka na torcie tej wyprawy.
    Dziękuję wszystkim dzięki, którym to wyprawa mogła się odbyć i szczęśliwie zakończyć, wszystkim, których spotkałem na trasie i wszystkim kibicującym i obserwującym ten blog.
    Dobrej wody!
    Read more