W nocy przyszła burza i ulewa. O 3:00 obudziłem się i zwijałem tarpa żeby nam go nie wywiało. Padało i grzmiało tak już do rana. Poszliśmy na chwilę na park wodny ale Witkowi było zimno, więc zwinęliśmy się i pojechaliśmy do Povljany pospacerować i poplażowaćLäs mer