Najważniejszy etap wspinaczki górskiej czyli zejście zajęło nam 4h. Mieliśmy dwie dłuższe przerwy. Wracając oglądaliśmy szczeliny i spadające kamienie. O 16, czyli w sumie po 12h zameldowaliśmy się w bazie. Jak wróciliśmy to w bazie było jakieś wesele. Na 17 mieliśmy lunch zrobiony przez naszego lidera ekspedycji - Zura, który jutro ponownie idzie na szczyt z inną ekipą. To było jego 109 wejście na KazbekRead more