Tomasz Slezak

Joined July 2019
  • Day32

    Podroz Zycia - wpis ostatni

    August 18 in the United States ⋅ ⛅ 17 °C

    Nasza podroz zycia zawieszona byla w Podrozy zwanej Zycie. To ono napisalo scenariusz na zakonczenie tego rozdzialu, dla nas tutaj, i naszych bliskich w kraju.

    Trudno pogodzic sie ze strata bliskiej, ukochanej osoby szczegolnie jezeli jest sie tak daleko. Nie zmieniaja tego ani najwspanialasze wspomnienia urokow naszej podrozy, ani wykatkowe przygody jakich tu doswiadczalismy.

    Spedzilismy razem niewiarygodny miesiac, podrozujac przez 9 stanow i pokonujac prawie 6tys mil. Doswiadczylismy nie tylko tego kraju, jego pieknej przyrody, wspanialych mieszkancow ale przede wszystkim siebie. Czasem nie jedlismy obiadu, nie bylo gdzie wziac kapieli albo zmarzlismy pod namiotem. Zdarzalo sie, ze bolaly nas plecy od karimaty i dlugiej jazdy lub nogi od dlugiego marszu. Bywalo ze i jedno i drugie. Trzeba bylo wstawac wczesnie, a dni konczyly sie pozno. Byly momenty nerwowe troche grozy i duzo szczescia. Chwile niepewnosci i wielkie triumfy. Popelnilismy pare dosc kosztownych bledow, ale zdobylismy bagaz doswiadczen i bezcenne wspomnienia. Ta wyprawa nie udalaby sie bez nas, my bylismy w niej najwazniejsi. Tworzylismy ja tak jak ona tworzyla nas, nasza osobista historie i wspomnienia, rowniez te najtrudniejsze, dramatyczne z konca tego czasu. Dziewczyny byly wspaniale dzielne i mimo zmeczenia zachowywaly hart i pogode ducha. Bywalo ze najmlodsza Olcia nadawala tempo marszu. Aga dopingowala do dalszego wysilku, a Majcia podtrzymywala nas przy zyciu niekonczacymi sie opowiesciami o wszystkim. To co najbardziej zachwycilo mnie podczas tego miesiaca to my. Nie musielismy jechac do Stanow zeby sie przekonac, ze nie wazne czy pod namiotem czy w hotelu, w gorach czy nad woda, w San Francisco czy w Slawie... mamy siebie i mozemy na siebie liczyc. W tych najtrudniejszych momentach tez.

    Ten miesiac nas tez zmienil. Zbudowal nowa mape punktow odniesienia, zrekonstruowal i wzmocnil nasz system wartosci i rodzinnych pryncypiow. Dal nam wzbogacone spojrzenie na przeszlosc, zmieniajac tez nasze przyszle wybory. Pojecia takie jak czas, natura, bycie razem, tu i teraz, dobra materialne, dobroc, uprzejmosc, uczynnosc, pogoda ducha, usmiech, przyjazn, bezinteresowna pomoc, Ziemia i wiele innych maja od tej pory dla nas ubogacona konstrukcje. Kazda chwila tej podrozy jest juz z nami na zawsze, rowniez te ostatnie, najtragiczniejsze momenty. One tez stanowia czesc histori naszej "podrozy zycia".

    Jako narrator tego raptularza, kierownik wycieczki, tato, maz i przyjaciel dziekuje Wam moje Kochane za tak wspanialy, niezapomniany czas. Do konca i na zawsze.
    Read more

  • Explore, what other travelers do in:
  • Day31

    Los Angeles, mala probka

    August 17 in the United States ⋅ ⛅ 19 °C

    Widzielismy zbyt malo zeby poznac to miasto-panstwo i zbyt duzo, zeby chciec je poznawac dalej. Definitywnie miasta nie sa naszym ulubionym miejscem. Piekielny, niekonczacy sie zywiol motoryzacji, tysiace bezdomnych i... wszystko, wszedzie, w kazdej ilosci. Panuje tu taka intensywnosc i natezenie, ze trudno sobie wyobrazic zycie w tym molochu. Oczywiscie ludzie sa inni, widac kult ciala, ale tez chorobe obzarstwa jak nigdzie do tej pory. Mowia innym jezykiem, nie sa juz tak uprzejmi, zyja w skorupach doslownie i w przenosni. Nic tu nie jest autentyczne, a juz na pewno nie Kalifornijczycy tak rozni od prostych, ale prawdziwych mieszkancow rolniczego Wyoming czy Montany. Choc podczas naszej podrozy widzielismy wiele biedy, czesto ubostwa, to nigdzie nie konkurowala ona o nasza uwage z oblednym bogactwem tak mocno jak tutaj. W roznych miejscach kraju nachodzila nas refleksja: alez tu pelno wszystkiego. I bynajmniej nie chodzilo o cuda natury, a wytwory ludzkich rak. Bezsensownie porzucone, marnotrawione, nie majace szansy na swoja kolej uzycia bo tak tego pelno. Na gigantycznych parkingach salonow samochodowych stoja setki tysiecy aut, w olbrzymich centrach handlowych i outletach sklepy sa przeladowane kolekcjami i obezwladniaja wyborem. Punkty uslugowe, gastronomiczne, rozrywkowe sa wszedzie w takich ilosciach, ze niemozliwe jest by ich wykorzystanie moglo przekroczyc 50%. Pelne parkingi to domena parkow narodowych ale nie centrow handlowych. Dla mnie Ameryka to "land of plenty", kraina obfitosci. Los Angeles jest smutna amplifikacja tego spostrzezenia.

    Na naszej ktotkiej wycieczce po LA zobaczylismy: plaze Santa Monica, osiedla Beverly Hills, Mullholand Drive, Rodeo Drive: najbogatsza ulice miasta z ciagiem butikow i salonow najdrozszych marek. Wycieczke zakonczylismy w punkcie widokowym na napis Hollywood. Dzien zamknal krotki spacer po Walk of Fame z 2.600 gwiazdami honorujacymi postaci show biznesu. Niektore z nich sa dla postaci fikcyjntch (Myszka Miki), jest gwiazda Disneylandu. Jedna wisi pionowo: Muhammeda Aliego. Widzielismy ich kilkadziesiat. Carlis Santana, Johny Lee Hooker, Liza Minelli, Johny Deep, Sophia Loren (#2000).

    Jutro powrot do kraju
    Read more

  • Day31

    Getty's Museum - architektura

    August 17 in the United States ⋅ ☀️ 22 °C

    Z muzeum mozna podziwiac panorame miasta niemalze w promieniu 360st. To byl ostatni weekend "amerykanskich" wakacji: na terenie muzeum odbywalo sie wiele festynow i imprez towarzyszacych. W poniedzialek rozpoczyna sie rok szkolny... czeka nas lotniskowe szalenstwo na LAX.

  • Day31

    Getty's Museum

    August 17 in the United States ⋅ ☀️ 23 °C

    Getty byl urodzonym szczesciarzem. Jego ojciec, przedsiebiorca odkryl zloza ropy krotko po urodzinach syna. Ten przejal i z powodzeniem rozwijal biznes ojca zarabiajac "pierwszy milion" w wieku 24 lat! W roku 1957 zostal okrzykniety przez Forbesa najbogatszym czlowiekiem swiata. Jako magnat naftowy lubil otaczac sie wyjatkowymi przedmiotami i dzielami sztuki i wkrotce dorobil sie kolekcji, ktorej dalsza budowa stala sie jego zyciowym celem. Dzisiaj Getty's Muzeum to najbardziej niesamowita instytucja mecenatu sztuki: osrodek naukowy, pracownie artystyczne, laboratoria i warsztaty renowatorskie, wydzial detektywistyczny oraz setki bezcennych eksponatow w otwartym dla zwiedzajacych, bezplatnym muzeum-galerii. Samo miejsce jest niesamowite, na szczyt wzniesienia odwiedzajacych dowozi tramwaj. Liczne budynki tworzace ten swoisty kampus same w sobie juz sa dzielem sztuki architektonicznej. Na mnie, jak zawsze z reszta, najwieksze wrazenie zrobily wystawy malarstwa (Cezane, Monet, Van Gogh) oraz rzezby w ktorych artysta zamrozil ruch i dynamike. Miejsce bylo pelne odwiedzajacych i ich zaduma nie mogla bardziej pasowac do tragedii o ktorej nie umielismy i nie chcielismy zapomniec.Read more

  • Day29

    Las Vegas

    August 15 in the United States ⋅ 🌙 34 °C

    Krotki, ale pamietny pobyt. Wieczorem szybki przemarsz przez Freemont Street, stara czesc Las Vegas, ktora utwierdzila nas w przekonaniu, ze gatunek ludzki nieuchronnie czeka zaglada! I to im szybciej tym lepiej. Na strip nie dotarlismy, to mialo byc w planie za tydzien.

    To w Vegas podjelismy decyzje o przerwaniu naszej wyprawy i przyspieszonym powrocie do kraju. "Mala petla" czyli trzeci rozdzial bedzie musial na nas poczekac.

    Nieudana proba wylotu (nie zdazylismy na samolot) skierowala nas do Los Angeles, skad codziennie po poludniu, bezposrednio do Warszawy odlatuje dreamliner lotu. Trasa Los Angeles - Las Vegas to 2h pustyni i 2h przedmiesc/aglomeracji Los Angeles. Kazda kolejna miejsciwosc/dzielnica wyglada tak samo.

    Przy kolacji juz w Los Angeles dostalismy wiadomosc ze walka o zycie naszej Mamy i Babci zakonczyla sie tragicznie. Lila odeszla od nas pozostajac na zawsze w naszej pamieci i sercach, bedac czastka nas kazdego i w kazdym z nas. Nie umiem opisac jak bardzo jest nam przykro.
    Read more

  • Day29

    Death Valley - przed zachodem slonca

    August 15 in the United States ⋅ ☀️ 35 °C

    Tuz przed zachodem slonca wjechalismy na jeden z punktow widokowych: "Widok Dantego". Faktycznie widok na dno piekiel. Iluz to wedrowcow, po niemalych przeciez trudach dotarcia w to miejsce, wiedzionych ciekawoscia, chciwoscia lub brakiem rozwagi podejmowalo probe zejscia na dol. Iluz z nich nigdy nie odnalazlo sil zeby powrocic? Na szczyt wzniesienia porowadzi kreta droga o stopniu nachylenia 15st. Kilka mil wczesniej mijalismy parking na przyczepy i nawrotke dla tych, ktorzy jednak sie rozmyslili. Nie zalujemy, dobrze ocenilismy nasze sily co nagrodzily nam widoki! Temperatura o 15stC nizsza niz na dole, ufff!

    Niespelna trzy godziny pozniej dojezdzalismy do Las Vegas w Nevadzie.
    Read more

  • Day29

    Death Valley - atrakcyjne lokalizacje

    August 15 in the United States ⋅ ☀️ 44 °C

    Glowna atrakcja parku jest pustynna dolina o wyjatkowym urozmaiceniu terenu. Miejsce slynie rowniez z niczym niezakloconego rozgwiezdzonego nieba, stad mozna zrozumiec amatorow noclegu na dnie doliny. Zupelnym zaskoczeniem byly jednak zlokalizowane tu i owdzie kempingi. Nie wiemy jakim cudem moznaby na nich spedzic choc jedno popoludnie.

    Zdjecia z dwoch punktow: Artist Palette i Zabriskie Point. Brak chmur na niebie jest tu zupelnie normalny.
    Read more

  • Day29

    Death Valley - depresja

    August 15 in the United States ⋅ ☀️ 45 °C

    Wbrew marketingowo utrwalanym stereotypom to nie jest najgoretsze miejsce na swiecie. Jest najgoretsze w USA, najglebsza jest rowniez depresja. W 1913 roku odnotowano tu rekordowe 57stC, my mielismy 125stF czyli prawie 52stC!!! W dolinie zyie ponad 30 endemicznych gatunkow, w tym... male rybki zdolne przetrwac w slonej wodzie o temperaturze 38stC. Wyjatkowa konfiguracja depresji, okalajacych pasm gorskich i bezchmurnej pogody dala taki wlasnie efekt. Pierwszym celem naszej krotkiej wycieczki bylo najglebsze miejsce doliny z okresowo wysychajacym slonym jeziorem. Wlasciwie poprawnie byloby, ze okresowo to sie ono pojawia. Wiosenne opady splywaja z gor rozpuszczajac zawarta w nich sol (w koncu to kiedys bylo dno oceanu) i potem odparowuja tworzac niesamowite solne zaglebienie. Przy okazji: srednia opadow w dolinie wynosi tylko 2.5 cala rocznie, czyli jakies 6cm.

    Dolina byla intensywnie eksploatowana przez przemysl wydobywczy: zloto, olow, tytan, boraksy... te czasy zostawily sposcizne w postaci ponad 10.000 szybow i sztolni. W latach 20 ubieglego wieku zapanowala moda na turystyke i jej zwieczeniem bylo powolanie w 1933 roku parku narodowego.

    Dzisiaj miejsce jest tlumnie odwiedzane przez turystow z calego swiata. Jedni obserwuja wyjatkowo czarne niebo, inni wedruja po okolicznych pasmach gorskich. Jeszcze inni tropia faune i flore w okresach ich krotkiego i bujnego rozkwitu. Wiekszosc - tak jak my, z samochodu zalicza w cigu jednego dnia sztandarowe punkty. Bez wzgledu na cel i intencje wszystkich zachwyca surowe piekno i niema groza tego miejsca.

    PS: sluzby parku nie zalecaja przebywania poza klimatyzowanym samochodem dluzej niz 15min. Sprawdzilismy, powierdzamy.
    Read more

  • Day29

    Death Valley - wjazd do doliny

    August 15 in the United States ⋅ ☀️ 42 °C

    Nocleg po Yosemite mielismy zarezerwowany po wschodniej stronie Sierra Nevada w miejscowosci Mammoth Lakes. Ta miejscowka byla jednym z wiekszych naszych zaskoczen. Mamucie Jeziora okazaly sie olbrzymim kurortem narciarskim z nieprawdopodobna infrastruktura. Latem to miejsce jest oczywiscie mniej oblegane niz zima. Oferuje ateakcyjne trasy turystyki gorskiej i rowerowej. Ponimo wysokiej temperatury na dole same szczyty powyzej 3.000 mnpm pokrywaly czapy sniezne.

    Po wyjezdzie z gorskiego kurortu skierowalismy sie na poludniowy wschod, wzdluz pasma gorskiego ciagnacego sie setkami mil. Krajobraz stopniowo ustepowal pustynnemu, osady ludzkie stawaly sie coraz rzadsze, paliwo coraz drozsze. Po kilku godzinach jazdy bylismy w Parku Narodowym Doliny Smierci.
    Read more

  • Day28

    Tioga Pass, Yosemite

    August 14 in the United States ⋅ 🌙 20 °C

    O zmierzchu, tlumnie przy drodze pojawily sie stada jeleni. Wschodzil ksiezyc w pelni, a zachodzace kalifornijskie Slonce dalo fantasyczne efekty swietlne.

    PS: mielismy bliskie spotkanie z misiem. Niewielki niedzwiedz brunatny przebiegl tuz pod kolami jadacego przed nami auta. Skonczylo sie awaryjnym hamowaniem i... noga z gazu.Read more

Never miss updates of Tomasz Slezak with our app:

FindPenguins for iOS FindPenguins for Android