• Valley of Fire

    September 4, 2024 in the United States ⋅ ☀️ 34 °C

    Ostatnia noc w mieście grzechu i dziś oficjalnie zaczynamy road trip yey. Ostatni rzut okiem na jednorękich bandytów w Excaliburze i jedziemy z panem Antonio uberkiem po odbiór autka. Wszystko tu takie duże, że sam budynek, w którym mieszczą się wypożyczalnie samochodów przy lotnisku jest wielkości naszego krakowskiego lotniska hmmm pani z Avis chyba nas polubiła bo dała nam klasę premium suva więc mamy dużego Jeepa na kolejne dwa tygodnie 😀 jeszcze odbiór przenośnej lodówki, szybkie zakupy w Walmarcie i czas ruszyć w trasę. Pierwszy przystanek (nie licząc Dunkin' Donuts): Valley of Fire. Pierwsze zderzenie z przepięknym spalonym słońcem krajobrazem. Bilet wstępu za $15 upoważnia do wjazdu na teren doliny (tutaj akurat nie honorują karty 'America the beautiful', ją nabędziemy w Zion). Cóż za cudowne formacje skalne ehhhh ale za długo nie da się ich z bliska podziwiać bo temperatury znów kosmiczne. Kolejny kierunek: park narodowy Zion. Tu czas nas goni żeby odebrać buty i kijki przed jutrzejszą wyprawą korytem rzeki Virgin czyli słynne 'The Narrows'. Tymbardziej, że zegarki w tej części Utah przesuwamy o godzinę do przodu. Krajobraz zaczyna się zmieniać i na horyzoncie zaczynają pojawiać się ścięte płasko u góry pasma gór słynnego Zion. Visitor Centre już samo w sobie jest bardzo widokowe i aż dech zapiera sceneria. Już nie możemy się doczekać jutrzejszej przeprawy korytem rzeczki. Teraz szybkie spanko bo pobudka o 5:30.Read more