• Bogusław Chyła
  • Bogusław Chyła

Madera

Madeira – wyspa, która wygląda jakby ktoś połączył Hawaje z Bieszczadami i polał to wszystko portugalskim winem. Tu nawet chmury mają własny grafik, a szlaki trekkingowe potrafią zmienić się w saunę, prysznic i siłownię w jednym. Read more
  • Trip start
    October 5, 2025

    Funchal

    October 5, 2025 in Portugal ⋅ ☀️ 23 °C

    🌴 Funchal – stolica, w której nawet banany mają lepsze życie niż ty. 🍌

    Niektórzy mówią, że Funchal to „Lizbona w wersji tropikalnej”. A ja powiem tak: jeśli Lizbona to espresso, to Funchal to poncha — mocna, słodka i po trzeciej szklance nie pamiętasz, jak się pisze „autonomia Madery”.

    Tutaj kierowcy autobusów to półbogowie — potrafią minąć się z innym autobusem na ulicy szerokości kartki A4 i jeszcze machnąć ci ręką z uśmiechem.

    A jak wejdziesz do ogrodu botanicznego, to po pięciu minutach masz wrażenie, że Avatar to jednak był dokument.

    Funchal to taki miks: połowa elegancji (wina, kwiaty, widoczki), połowa luzu (tanie wino, street art, lokalne dziadki grające w domino).
    Idealne miejsce, żeby się zgubić, zjeść coś dziwnego z marakui i przypomnieć sobie, że życie nie musi być na czas.
    Read more

  • Półwysep Świętego Wawrzyńca

    October 6, 2025 in Portugal ⋅ ⛅ 22 °C

    🥾 Półwysep Świętego Wawrzyńca – czyli jak Madera mówi: „idziemy na spacer”, a kończy się to wyprawą w piekło i z powrotem. ☀️💨

    Nie ma tu drzew. Nie ma cienia. Nie ma litości. Jest za to wiatr, który próbuje cię zepchnąć z klifu, i słońce, które smaży jak na patelni teflonowej. Ale widoki? Takie, że człowiek zapomina o wszystkim — nawet o tym, że jego kolana właśnie złożyły wypowiedzenie.

    To nie jest Madera z pocztówki — tu nie ma soczystej zieleni i pastelowych kwiatków. To bardziej Madera po imprezie.
    Read more

  • Levada PR16

    October 7, 2025 in Portugal ⋅ ⛅ 18 °C

    🥾 Levada Fajã do Rodrigues – PR16. Czyli spacer, który zaczyna się jak bajka, a kończy jak test psychiczny w mroku tunelu. 🌿💧

    Na początku myślisz: „o, jaka śliczna ścieżka, woda, paprotki, ptaszki”.
    Po 15 minutach: „czy to normalne, że wchodzimy do jaskini bez latarki?”.
    A po 40 minutach, w trzecim tunelu, czujesz się jak Frodo – tylko bez pierścienia, za to z wodą kapiącą na kark i lekkim egzystencjalnym niepokojem.

    Ta levada ma wszystko: wodospady jak z reklamy szamponu, tunele jak z horroru i widoki, które mówią „tak, warto było zamoczyć buty”.
    Na końcu czeka nagroda – szum wody, spokój i to dziwne uczucie, że świat wcale nie musi być bardziej skomplikowany niż ścieżka wzdłuż kanału.

    A potem zachód słońca w Porto Moniz — ocean płonie złotem, klify robią dramatyczne miny, a ty siedzisz i myślisz, że to chyba najlepsza terapia, jaką można sobie zafundować za darmo.
    Read more

  • Las Fanal

    October 7, 2025 in Portugal ⋅ ☀️ 21 °C

    Las, w którym czas się zatrzymał, a GPS mówi tylko: „powodzenia”. Mgła jest tak gęsta, że czujesz się jak w zupie krem z tajemnicy. Drzewa powyginane jakby próbowały uciec z własnych korzeni, cisza, w której nawet twoje myśli brzmią za głośno.
    To nie jest zwykły spacer – to jak wejście w sen, w którym Gandalf odpala fajkę i mówi: „idziemy źle, ale pięknie”.

    A potem zjeżdżasz w dół, do Ribeira da Janela.
    Czarna plaża, surowa jak post od cukru. Skały Ilheus stoją w oceanie jak strażnicy czegoś, czego nie powinniśmy zrozumieć. Wiatr krzyczy, fale wyją, a ty stoisz i myślisz: „okej, jeśli świat się kiedyś skończy, chcę, żeby wyglądał właśnie tak”.

    Madera tu nie próbuje być ładna. Ona po prostu jest potężna.
    Read more

  • Pico Ruivo i Levada PR18

    October 9, 2025 in Portugal ⋅ ☀️ 14 °C

    Zaczęło się od Pico Ruivo – najwyższego szczytu wyspy, gdzie po każdym stromym podejściu czekał widok, który dosłownie zabierał oddech… i trochę sił w nogach. Ale właśnie o to chodzi – najpiękniejsze rzeczy zawsze są „trochę pod górę”.

    Potem przyszła pora na Levadę PR18, która szybko przypomniała, że romantyczne zdjęcia z Instagrama nie pokazują jednej rzeczy: tony błota. Ślizgaliśmy się, brudziliśmy, a każdy krok był małym negocjowaniem pokoju z grawitacją. Ale w tym też jest jakaś prawda: czasem trzeba się ubrudzić, żeby dojść tam, gdzie naprawdę warto.

    Wieczorem czekała nagroda – kolacja z przyjaciółmi, lokalne jedzenie i tradycyjna poncha, która smakuje jeszcze lepiej, kiedy wcześniej zostawiłeś pół siebie w błocie.

    A skoro o świecie mowa – jeszcze na lotnisku poznaliśmy Dorotę i Darię – dwie absolutnie pozytywne dusze, które od pierwszego autobusu wniosły do tej podróży dobrą energię i masę śmiechu. To właśnie w takich przypadkowych spotkaniach tkwi magia podróży
    Spontaniczne znajomości, które od razu czują się jak starzy znajomi – taki bonus od życia za to, że ruszyłeś się z kanapy.

    Bo podróże uczą prostych rzeczy: że widoki są piękniejsze po wysiłku, błoto zmywa się szybciej niż wspomnienia, a najlepsze chwile to te, których nie zaplanujesz.🌍✨
    Read more

  • Levada PR9

    October 10, 2025 in Portugal ⋅ ☁️ 16 °C

    🥾 Levada PR9 – czyli spacer po cienkiej granicy między zachwytem a wysokością. 🌿🌄

    To jedna z tych tras, które zaczynają się niewinnie: zielono, spokojnie, szum wody, śpiew ptaków… a potem nagle okazuje się, że idziesz ścieżką szerokości bochenka chleba, a po jednej stronie masz kilkusetmetrową przepaść. 😅

    Mijasz ludzi bokiem, wciągasz brzuch jak do zdjęcia paszportowego i udajesz, że wszystko jest pod kontrolą – choć w głowie pojawia się pytanie: „po co ja to sobie robię?”.
    Ale potem spoglądasz w dół, widzisz ocean zieleni i chmury tańczące w dolinach i myślisz: „właśnie dlatego.”

    Na końcu czeka wodospad jak z bajki – zimny, głośny i piękny, jakby nagroda od natury za odwagę. Po drodze tunele, przez które przechodzisz z latarką i lekkim dreszczykiem, i małe ptaki, które bez strachu podlatują do ludzi, prosząc o okruszek – jakby chciały przypomnieć, że czasem warto zaufać światu. 🐦

    Podróże uczą, że nie zawsze chodzi o to, by „gdzieś dojść”. Czasem najwięcej sensu jest właśnie w tym balansowaniu – na wąskiej ścieżce, między lękiem a zachwytem, między „co ja tu robię” a „nie chcę, żeby to się kończyło”. 🌍✨
    Read more

  • Monte

    October 11, 2025 in Portugal ⋅ ☁️ 16 °C

    🌿 Ogrody w Monte – czyli chwila w zielonym świecie, który wygląda jakby czas się tu zatrzymał. 🍃🌸

    Wjazd kolejką sam w sobie był przygodą – szczególnie dla naszej towarzyszki podróży, która ma lęk wysokości 😅. Patrzenie w dół z wagonika zawieszonego nad miastem to był dla niej prawdziwy test odwagi… a dla mnie moment, żeby przypomnieć sobie, że podróże to nie tylko widoki, ale też przekraczanie własnych granic.

    Na górze – inny świat. Ogrody botaniczne w Monte wyglądają jak połączenie Japonii z jakimś mitycznym rajem. Czerwone mostki, pagody i spokojne stawy tworzą atmosferę, w której człowiek mimowolnie zwalnia krok i zaczyna oddychać głębiej. Ten japoński styl totalnie mnie kupił – harmonia form, perfekcja detalu i ta lekkość, jakby wszystko tu było dokładnie tam, gdzie być powinno.

    Wśród roślin – prawdziwe cuda natury. Największe wrażenie robią gigantyczne paprocie drzewiaste, które wyglądają jakby pamiętały jeszcze dinozaury 🦕. I w sumie tak jest – ich przodkowie rośli już ponad 300 milionów lat temu, w epoce karbonu i jury. Stoisz pod taką paprocią i czujesz się jak drobny epizod w historii Ziemi – a to uczucie jest zaskakująco piękne.

    Do tego kamienne rzeźby, spokojne alejki, tarasy z widokiem na ocean… i ta specyficzna mistyka miejsca, w której człowiek zaczyna rozmyślać o rzeczach większych niż on sam. O czasie, o przemijaniu, o tym, jak niewiele potrzeba, żeby świat znów wydał się prosty.

    Bo podróże to nie tylko adrenalina i nowe miejsca. Czasem to też cisza między drzewami, rozmowa z samym sobą i to ciche „wow” wypowiedziane w głowie, gdy natura pokazuje, jak piękna potrafi być, jeśli tylko damy jej chwilę uwagi. 🌍✨
    Read more

    Trip end
    October 12, 2025