O poranku wsiedliśmy w te same auta terenowe i wróciliśmy wszyscy do Merzugi skąd bus miał wszystkich odwieźć do Marrakechu, ale my postanowiliśmy zostać, pochodzić po Saharze i jeszcze trochę się nią nacieszyć.
Na ostatnim zdjęciu widać modlącego się Marokańczyka na wydmie przy zachodzie słońca.Read more