Wiedząc, że mamy dzisiaj trochę luźniejszy dzień postanowiliśmy wyjść z pokoju nieco później. Wyruszyliśmy chwilę przed 9 i od razu udaliśmy się przekąsić coś małego na śniadanie. Następnym naszym celem było wzgórze Giedymina. Droga nie była prosta ale udało nam się wejść i podziwiać Wilno z góry. Wiatr tam był okropny, myślę, że temperatura odczuwalna sięgała -20 *C. Robiąc kilka selfie dłoń prawie mi odpadła. Po szybkim zejściu nieopodal było wzgórze 3 krzyży. Kolejna góra i tym razem trochę wyższa, ale nie poddaliśmy się. Jak się okazało droga była łatwiejsza, a na samym szczycie przyjemniej. Nie było wiatru dzięki czemu spędziliśmy tam trochę czasu podziwiają panoramę stolicy Litwy. Schodząc było można się ślizgać. Po zejściu udaliśmy się na zasłużoną kawę i ciacho. Tym razem padło na maka.
Postanowiliśmy, że teraz pójdziemy do starych więzieni. Miejsce klimatyczne, sople ogromne, a i droga do celu ciekawa. Wracając zahaczyliśmy Lidla, żeby zrobić zakupy na jutrzejszy poranek i udaliśmy się na ostatni punkt dzisiejszego dnia - cmentarz na Rossie. Na tym starym Polskim cmentarzu można znaleźć m.in. Polskich żołnierzy, Serce Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz jego brata i matkę.
Byliśmy też na lokalnym markecie zakupić kilka tradycyjnych wędlin. Zauważyliśmy po tym krótkim czasie w Wilnie, że wiele osób mówi tutaj po Polsku.Read more