• Ostatni przejazd wzdłuż wybrzeża

    June 27 in Greece ⋅ 🌬 32 °C

    Na upływający czas nie ma mocnych, ale staramy się wykorzystać ostatnie chwile do maksimum.
    W planie Teatr w Epidauros, wybudowany w świątyni Asklepiosa, kanał koryncki, i świątynia Apolla w Koryncie. A pomiędzy widoki nadmorskie i plaże - idealne zakończenie wyprawy po Helladzie.

    Widoki zdecydowanie są. Droga prowadzi dokładnie wzdłuż wybrzeża, miejscami tuż przy plaży, tak że pada na nią cień trzcinowych parasoli, czasem po klifie kilkaset metrów powyżej, z którego rozciąga się obłędną panorama. No chyba, że akurat rosną chaszcze, wtedy to nie.

    Pierwszy przystanek kończy się lekkim rozczarowaniem. Otóż teatrów w Epidaurosach jest co najmniej dwa, i ten, do którego koniecznie chcieliśmy dojechać, z widokiem prosto na morze, jest niestety zamknięty. W dodatku, choć za siatką, to ewidentnie jest w ciągłym użyciu, a nowoczesne reflektory i materiałowe poduszki na kamiennych siedzeniach uroku nie dodają, a wrażenie zdecydowanie psują. Dlatego dla ilustracji tematu dodajemy zdjęcie z amfiteatru w Larissie ;-).

    Za to Kanał Koryncki zdecydowanie zachwyca. Dojazd do niego prowadzi przez akurat dość paskudne przedmieścia, z betonowymi kostkami, pustostanami, i opustoszałymi stacjami benzynowymi z końca ubiegłego wieku. Wchodząc na most nad kanałem trochę się człowiek zastanawia, po co tu jest, gdy nagle, po kolejnym kroku, otwiera się vista na strome, kilkudziesięciometrowe skalne ściany, i w głębi oślepiająco błękitną wodą kanału, po której suną, chyba tylko do dodania uroku, śnieżnobiałe zagłówki i promy, mikroskopijne z tej wysokości. Dokładnie jak na obrazkach, tylko w rzeczywistości dużo bardziej przejmująco.

    Centrum Koryntu jest za to olśniewająco białe, zastanawia, czy wydano tu jakieś odgórne rozporządzenie, czy też samoistnie wszyscy budowali na biało. W połączeniu z błękitem morza robi to naprawdę duże wrażenie, choć współczesny Korynt architektonicznie niespecjalnie przekonuje. Za to z Koryntu antycznego, do którego trzeba dotrzeć oczywiście znowu przez ścieżki pomiędzy ogródkami działkowymi, została Świątynia Apolla, oczywiście, głównie kolumny, i antyczne kamienie w ziemi. Tak czy inaczej, ładne, i bardzo odpowiednie na zakończenie naszej antycznej wycieczki.

    Jeszcze plaża w Porto Rafti pod Atenami, oddanie rydwanu do Centaura, i już możemy podjąć nierówną walkę z systemem awiacji greckiej, jeszcze bardziej niezorganizowanym dla lotów startujących z Hellady.
    Read more