• Azory & Lizbona - podsumowanie

    June 29, 2025 in Poland ⋅ ☀️ 27 °C

    Na podsumowanie warto dać sobie przynajmniej dzień od powrotu co właśnie czynimy 😀 i znów musimy przyznać, że Portugalia i tym razem nas nie zawiodła. Azory rządzą się swoimi prawami i życie płynie tu zdecydowanie wolniej a natura i krowy wiodą prym. Zdecydowanie czuliśmy się tu bardziej odosobnieni niż na Maderze, naprawdę można tu wypocząć. I faktem jest, że każda z wysp (zwiedziliśmy 'jedynie' 4/9) może pochwalić się czymś unikalnym i wyjątkowym niespotykanym na innej wyspie. San Miguel z racji rozmiaru ma najwięcej do zaoferowania ale chyba naszym cichym zwycięzcą została wyspa Sao Jorge ze względu na swą dramaturgie scenerii (nasze flagowe stwierdzenie tego urlopu 😀), Pico nas miło przyjęło bo pozwoliło nam zdobyć swój najwyższy szczyt ale męczące poszukiwania miejsca gdzie po tak wymagającej wyprawie można by zjeść nie należały do najłatwiejszych. Na eksplorowanie Faial mieliśmy tylko jeden dzień ale główne miasteczko, Horta, bardzo nas urzekło a ponad 2h spacer wokół wygasłego wulkanu na środku wyspy dał nam solidną dawkę energii na kolejne dni. Najbardziej niespodziewanym a zarazem pozytywnym akcentem była pogoda... przyjemne +/- 20°C przy praktycznie zerowych opadach i zazwyczaj pełnym słońcu umożliwiło nam eksplorowanie tych wysepek. Lizbona natomiast to już trochę inne doświadczenie... przede wszystkim zdecydowanie większe zagęszczenie ludzi na metr kwadratowy w porównaniu z Azorami 😀 no i ten mega górzysty teren, który był dla nas nie lada wyzwaniem po męczącej wyprawie na Pico hmmm to oraz permanentny upał chyba były największymi przeszkodami by móc w pełni poznać i docenić lizbonską atmosferę. Niemniej jednak tak skonstruowany plan podróży bardzo nam odpowiadał bo pozwolił na prawdziwy chill na Azorach zwieńczony chillem innego rodzaju (patrz: koncert, Fatima... drinki) w Lizbonie. Jednym słowem kolejny strzał w dziesiątkę 😀Read more