• Anita Ziemba-Nowak
  • Mateusz Marcisz
Current
  • Anita Ziemba-Nowak
  • Mateusz Marcisz

Mały Szlak Beskidzki

An open-ended adventure by Anita & Mateusz Read more
  • Currently in
    🇵🇱 Krzeszów, Poland

    Dzień 6: Zembrzyce - Krzeszow

    2 hours ago in Poland ⋅ 🌧 12 °C

    Dziś krótka piłka bo następne weekendy mamy zajęte więc trzeba wykorzystywać każde pojedyncze dni i pogodę na to żeby przejść choć kawałek MSB. I takiego typu wyprawę dziś mieliśmy. Jazda na dwa auta: odstawienie jednego w miejscu docelowym dzisiejszego dnia i podjechanie drugim do etapu początkowego... lekka kombinacja ale tego też trzeba doświadczyć. Trasa dziś piękna (krótka bo tylko 10km) prowadząca przez lasy, wąwozy, wioski ale z co rusz wyłaniającą się panoramą pasm Beskidów z ośnieżonym pasmemem Babiej Góry w oddali... trwała debata jakie to pasmo ale pani z jednego mijanego domu rozwiała wszelkie wątpliwości 😉 na trasie wesoło, towarzyszyła nam dziś koleżanka więc pojawiły się nowe tematy oraz okazjonalne odpytywanie Kubusia z angielskich słówek na zbliżający się sprawdzian 😉 dziś plecaki wyjątkowo lekkie i właściwie tylko z jedną dłuższą przerwą ale milutko. Do następnego!Read more

  • Dzień 5: Zachełmna (Stronie) - Zembrzyce

    April 12 in Poland ⋅ ☁️ 12 °C

    Już wczorajsza decyzja by nie nastawiać budzika zapowiadała, że nie wyjdziemy z noclegu równo z pianiem koguta 😉 mało powiedziane, wymeldowanie było do 11:00 a my zamykaliśmy bramkę o 11:05 😉 tak się jakoś wybrać nie mogliśmy a i ciśnienia nie było bo plan zakładał jedynie ok 10km do Zembrzyc. Ale że z noclegu powrót na szlak wiódł asfaltem i to pod górę to powiedzieliśmy: NIE i wytyczyliśmy własny szlak na przełaj przez las by złączyć się z czerwonym. Trwała debata jaki kolor i nazwę nadać naszemu szlakowi... chyba stanęło na kolorze pomarańczowym i nazwie gałęziowo-kałużowo-żabi... po drodze trafiliśmy na ślady racic i chyba ich legowisko i nasłuchiwaliśmy dźwięków dzięcioła. Nadszedł też moment, na który wczoraj nie mogliśmy sobie pozwolić czyli zdjęcie kurtek 😉 dalej trasa przebiegała znów przez piękne lasy ale i milion kałuż ale i pojawiały się co jakiś czas otwarte przestrzenie i nareszcie piękne widoki gór w oddali. Jakoś nas nogi nie chciały dziś nieść i co nóż jakiś postój na jedzenie i relaks na łące. Ale za to złapaliśmy troszkę witaminy D. Do Zembrzyc było już z górki i po drodze z zaciekawieniem podziwialiśmy jak ludzie mieszkają w tych okolicach. Fajny dzień 😀Read more

  • Dzień 4: Myślenice - Zachełmna

    April 11 in Poland ⋅ ☁️ 8 °C

    Od ostatniej wyprawy minął miesiąc więc przyszedł czas na kolejny odcinek MSB. Znów czekał nas długi dzień zakończony noclegiem z małą różnicą braku jakiegokolwiek schroniska czy miejscówki z jedzeniem. To oznaczało dzień na kanapkach 😀 ale za to szlak już po opuszczeniu Myślenic bardzo przyjemny i nadwyraz łagodny. Kałuż na trasie dość sporo i do jednej z ostatnich Kubuś musiał wpaść ale to była tylko kwestia czasu 😉 szlak bardzo interesujący, niby cały czas to samo bo prawie sam las ale jednak zupełnie nas on nie nużył. Dość sporo wiat, ławeczek i nawet udało się nam ognisko rozpalić koło jednej wiaty i skosztować wędzonych kabanosów i kotleta podgrzewanego na patyku 😉 ostatnie kilometry do noclegu to już asfalt ale my twardo odmówiliśmy oferty podwózki ze strony właścicieli... trochę żałowaliśmy. Nocleg mega wypasiony i szkoda, że te 30km (nadwyżka kilometrowa w wyniku wcześniejszego detour do sklepu) dało się we znaki bo pewnie skorzystalibyśmy z bilarda czy piłkarzyków a tak to po dostarczonej kolacji z kalwaryjskiej restauracji udaliśmy się grzecznie spać. Kolejny ekstra dzień MSB za nami 😀Read more

  • Dzień 3: Kudlacze - Myslenice

    March 1 in Poland ⋅ ⛅ 13 °C

    Już o 8:00 czekaliśmy pod noclegiem na tego samego kolegę Mateusza, który zabrał nas w to samo miejsce z którego nas wczoraj odbierał czyli ze schroniska na Kudlaczach. Tam szybkie śniadanko i czerwonym szlakiem kierowaliśmy się w stronę miasta. Mało było widoków bo szlak wił się głównie lasem oczywiście raz w górę raz w dół ale głównie w dół 😀 pogoda w to niedzielne przedpołudnie sprzyjała spacerom bo tego dnia minęliśmy więcej ludzi niż w poprzednie razem wzięte. Ruiny zamku (dosłownie ruiny) były zapowiedzią, że wkraczamy do miasta i idąc jeszcze kawałek włoskie bistro skusiło nas do środka gdzie włoskie specjały zwieńczyly nasz ostatni dzień pierwszego etapu tej wyprawy. Brawo dla nas i do następnego 😀Read more

  • Dzień 2: Kasina Wielka - Kudłacze

    February 28 in Poland ⋅ ☀️ 13 °C

    Oj jak potrzebny był nam sen na regenerację sił po tak wymagającym pierwszym dniu MSB. Już od rana przywitały nas promienie słońca więc po śniadaniu powoli się zebraliśmy na szlak. Plan zakładał dwie opcje na dzisiejszy dzień: ambitny czytaj nierealny i bardziej prawdopodobny i właśnie ta druga opcja wygrała. Dojście na nocleg do Myslenic byłby dla nas nie lada wyczynem. Dlatego też celowaliśmy w schronisko na Kudlaczach jako miejsce docelowe skąd liczyliśmy że Uber zwiezie nas do Myslenic by kolejnego dnia zawiózł spowrotem skąd moglibyśmy dojść szlakiem do Myslenic. Niestety na miejscu okazało się że Myslenice jednak nie mają Ubera. Na szczęście szeroki wachlarz kontaktów Mateusza pozwolił nam wykorzystać jego kolegę z Myslenic żeby zawiózł nas na nocleg. Tak że koniec końców szczęśliwe zakończyliśmy ten dzień 😀 a trasa dzisiejsza obfitowała w piękne widoki bo pogoda znów nas rozpieszczała. Mimo to nie obeszło się bez licznych odcinków pokrytych śniegiem i lodem. Gdyby nie to, że wyszliśmy dość późno i robiliśmy po drodze z milion postojów to może pokusilibysmy się o zejście aż do Myslenic ale też pokonał nas ciągle dość wczesny zachód słońca a dziś wyjątkowo nie chcieliśmy schodzić po lodzie z czołówkami 😉 ale satysfakcja jest bo kolejny odcinek pokonany. Do jutra!Read more

  • Dzień 1: Luboń Wielki - Kasina

    February 27 in Poland ⋅ ☀️ 13 °C

    Oj ciężki to był dzień... pierwotnie nastawiliśmy się na 26km max a tu na nocleg po 12h wędrówki dotarliśmy z 31km w nogach. Na miano najbardziej wymagających odcinków bez wątpienia zasługuje wyjście do schroniska na Luboniu Wielkim od strony wioski Glisne oraz już końcowy etap z Mszany Dolnej do Kasiny mijając po drodze Lugoboszcz. Pogoda nam dopisała i raczyła słonkiem przez cały dzień jednak zima jeszcze w pełni w wyższych partiach. A my oczywiście bez raczków czy nakładek... Oj było dużo śmiechu widząc jak co nóż byliśmy na granicy upadku a niektórzy i takie upadki zaliczyli 😀 co ciekawe na całej dzisiejszej trasie spotkaliśmy max 6 osób a pod koniec ewidentnie było widać że jako pierwsi wytyczaliśmy tego dnia szlak w tę stronę (ślady w śniegu pomogły w tej weryfikacji). Zobaczymy jak jutro potoczy się dzień podejmując się kolejnego odcinka aż do Myslenic...Read more

    Trip start
    February 27, 2026