Po 13h zwierzęcej jazdy dojechaliśmy w końcu, generalnie bez ekscesów poza tym że odkryliśmy upośledzenie części ludzi jeśli chodzi o obsługę płatności na bramkach. Wycofaliśmy z jednej na której koleś nie umiał zapłacić pod drugą gdzie była dokładnie ta sama historia. Za to na campingu odkryliśmy dlaczego nazywa się zoo, dawno nie widziałem takiej ilości kaszojadow latających w randomowych kierunkach.Læs mere