Po wylądowaniu na wyspie Santorini, prosto z lotniska na pieszo udaje się do Kamari, szukam jakiegoś sklepiku, aby zrobić zapasy i wyruszyć na drugą stronę góry do Perissy. W tej miejscowości mam wykupione swoje łóżko w hostelu. Nie było to najłatwiejsze zadanie, ale sprawiło mi dużo przyjemności.
Po drodze w Kamari zauważam kilka ładnych budynków i opuncje. Przechodząc przez górę mam wspaniałe widoki gdzie robię sobie przerwę na zasłużoną kanapkę i lokalne piwo.
Kiedy już dochodzę do Perissy mijam przystanek autobusowy i robię zdjęcie rozkładu jazdy, który jak się później okazało i tak nie funkcjonował tak jak powinien.
Kilkaset metrów dalej jest i mój hostel! Melduje się, zostawiam bagaż i ruszam szybko obczaić pobliską kamienistą plaże.Leer más