W tym dniu udaje się również do tej pięknej Cerkwii. Robi ona na mnie wrażenie ponieważ w połowie jest postawiona z drewna, a w połowie z kamienia.
W Grodnie udaje się też na cmentarz obrońców Lwowa. Warto tutaj zajrzeć na chwilę i oddać szacunek tym ludziom.
Na jednym ze zdjęć widać ciekawy włącznik sygnalizatora świetlnego aby przejść przez pasy. Widać jak służby miejskie podlewają roślinności prosto z beczkowozu.
Wieczorem udaje się na solianke. Jest to pyszna zupa zza naszej wschodniej granicy.
Oglądając różne produkty w markecie byłem trochę zdziwiony dlaczego oni mają tutaj wszystko przeterminowane? Czy jest aż tak źle? Nie wydawało mi się ale kto tam sie. Chwilę później z rozszyfrowaniem cyrylicy wyczytałem, że data na produkcie nie jest data, do której należy go spożyć tylko jest to data produkcji z dopiskiem, że produkt jest ważny np. 12 miesięcy od daty produkcji.
Kiedy już w koszyku miałem wszystko do kupna udałem się do kasy. Stoję w kolejce i przyszła moja kolei. Pani kasuje produkty i nagle na bok odkłada piwo. Skasowała wszystko i mówi należność. Ja do niej, że jeszcze to piwo poproszę. A ona, że nie. Dlaczego? Bo jesteś za młody. Ja mówię jak? Jestem już pełnoletni. To pokaż dowód? Wyciągam i pokazuje, a ona patrzy i mówi, że nie sprzeda mi, że to nie mój dowód... Kolejka się tworzy coraz dłuższa i ludzie zaczynają się niecierpliwić. A ja w tym momencie wyciągam paszport i pokazuje Pani. Jej to było trochę w niesmak ale nie miała już większego wyjścia i w końcu sprzedała mi piwo. Udało sięRead more