• Tieste day 2

    January 1 in Italy ⋅ ☁️ 4 °C

    Wczoraj zobowiązaliśmy się do naszej gotowości na śniadanie o 9:00, które to Murizzio przygotował dla nas serwując włoskie specjały i pyszną kawkę na pobudzenie. A potem czekał nas cały dzień eksplorowania miasta zaczynając od mszy św. w kościele z przepiękną szopką. Jest coś magicznego w podróżowaniu w okresie świątecznym 😀 było chłodno ale słonecznie i te promienie słoneczne postanowilismy łapać już na wybrzeżu docierając do portu. Tam ciekawość zaprowadziła nas w stronę jednej łodzi, na której to pierwotnie mieliśmy spędzić te dwie noce ale ostatecznie nie była dostępna. Zgodnie stwierdziliśmy, że takiego śniadania jak u Maurizzio na pewno byśmy na tej łodzi nie zaznali. Potem za cel obraliśmy sobie "tour of the café" jako że słyszeliśmy, że z tego miasteczko słynie. W pierwszej mega fancy 'Caffé Tommaseo' niestety nie było miejsc ale druga na naszej liście, kultowa 'Antico Caffé Torinese' z 1915 zaserwowała nam porządną dawkę kofeiny. Potem trafiliśmy na tradycyjny włoski przysmak, arancini (panierowanie kulki z ryżu i innym nadzieniem), na jednym ze świątecznych bazarków. Nie obyło się oczywiście też bez cannoli na deser. Potem szwędaliśmy się trochę bez celu odkrywając uroki miasteczka docierając do łuku 'Arco di Riccardo' i dalej, pnąc się w górę, do katedry św. Justyna męczennika, patrona miasta. Zaraz obok niej znajduje się zamek-twierdza a z placu przed nią rozpościera się urocza panorama miasta i Adriatyku. Cały dzień na nogach i pasowało teraz gdzieś na chwilę osiąść więc padło na kolejną kawiarnię 'Caffé San Marco', która to przez lata (od 1914) była miejscem spotkań wielu intelektualistów... więc naturalnie i nam wypadało do niej wstąpić 😉 na kolejną kawę w tradycyjnej formie niebardzo mieliśmy ochotę ale już espresso martini weszło jak złoto hehe no ale czas nadszedł by coś zjeść a cóż bardziej włoskiego niż pizza więc dwa kroki obok wstąpiliśmy do 'San Genna Pizzeria Napoletana' na pyszne wypieki. Gdzieś w połowie dnia padł pomysł, że skoro ma tu jutro padać to może wskoczymy we Flixbusa i gdzieś jutro wyjedziemy na cały dzień skoro lot mamy dopiero o 22:30... ale o tym już jutro 😀Read more