• Anita Ziemba-Nowak
  • Piotrek Nowak
  • Anita Ziemba-Nowak
  • Piotrek Nowak

Trieste & Venice (Italy)

A short but fine adventure by Anita & Piotrek Read more
  • Trip start
    December 31, 2025

    Trieste day 1

    December 31, 2025 in Italy ⋅ 🌙 2 °C

    Jakieś 2 tygodnie przed wylotem padł temat "to co robimy na Sylwestra" i zamiast przyjąć bezpieczną wersję przeskakiwania po kanałach TV w tę noc w poszukiwaniu najnowszych hitów Zenka i Don Wasyla wskoczyliśmy na Skyscanner by już po chwili obczajac gdzie leży Trieste by dwa tygodnie później się w nim znaleźć. I tak po wylądowaniu przed 21:00 udaliśmy się pociągiem do centrum aby potem spacerkiem dojść na nocleg. Nasz gospodarz, Maurizzio, ciepło nas przywitał wręczając powitalne papucie i uraczając nas muzyką klasyczną wydobywającą się z pokaznych rozmiarów głośników.
    Ale że noc jeszcze była młoda i to ostatnia w tym roku to pasowało udać się na plac "Piazza Unita" by skosztować trochę włoskiego Sylwestra. Koncert gwiazdy włoskiej estrady Michellego Tomatisa zabawiał nas do godz. 24:00 odświeżając stare dobre klasyki i to za każdym razem w innym przebraniu... niczym polska Marylka 😀 Po noworocznym odliczaniu wystrzeliły sztuczne ognie. Po pokazie na scenie pojawił się DJ Kriss Simon wraz z Renato Pontonim, którzy zabawiali nas do 1:00. I tak powitaliśmy Nowy Rok 2026. Happy New Year!
    Read more

  • Tieste day 2

    January 1 in Italy ⋅ ☁️ 4 °C

    Wczoraj zobowiązaliśmy się do naszej gotowości na śniadanie o 9:00, które to Murizzio przygotował dla nas serwując włoskie specjały i pyszną kawkę na pobudzenie. A potem czekał nas cały dzień eksplorowania miasta zaczynając od mszy św. w kościele z przepiękną szopką. Jest coś magicznego w podróżowaniu w okresie świątecznym 😀 było chłodno ale słonecznie i te promienie słoneczne postanowilismy łapać już na wybrzeżu docierając do portu. Tam ciekawość zaprowadziła nas w stronę jednej łodzi, na której to pierwotnie mieliśmy spędzić te dwie noce ale ostatecznie nie była dostępna. Zgodnie stwierdziliśmy, że takiego śniadania jak u Maurizzio na pewno byśmy na tej łodzi nie zaznali. Potem za cel obraliśmy sobie "tour of the café" jako że słyszeliśmy, że z tego miasteczko słynie. W pierwszej mega fancy 'Caffé Tommaseo' niestety nie było miejsc ale druga na naszej liście, kultowa 'Antico Caffé Torinese' z 1915 zaserwowała nam porządną dawkę kofeiny. Potem trafiliśmy na tradycyjny włoski przysmak, arancini (panierowanie kulki z ryżu i innym nadzieniem), na jednym ze świątecznych bazarków. Nie obyło się oczywiście też bez cannoli na deser. Potem szwędaliśmy się trochę bez celu odkrywając uroki miasteczka docierając do łuku 'Arco di Riccardo' i dalej, pnąc się w górę, do katedry św. Justyna męczennika, patrona miasta. Zaraz obok niej znajduje się zamek-twierdza a z placu przed nią rozpościera się urocza panorama miasta i Adriatyku. Cały dzień na nogach i pasowało teraz gdzieś na chwilę osiąść więc padło na kolejną kawiarnię 'Caffé San Marco', która to przez lata (od 1914) była miejscem spotkań wielu intelektualistów... więc naturalnie i nam wypadało do niej wstąpić 😉 na kolejną kawę w tradycyjnej formie niebardzo mieliśmy ochotę ale już espresso martini weszło jak złoto hehe no ale czas nadszedł by coś zjeść a cóż bardziej włoskiego niż pizza więc dwa kroki obok wstąpiliśmy do 'San Genna Pizzeria Napoletana' na pyszne wypieki. Gdzieś w połowie dnia padł pomysł, że skoro ma tu jutro padać to może wskoczymy we Flixbusa i gdzieś jutro wyjedziemy na cały dzień skoro lot mamy dopiero o 22:30... ale o tym już jutro 😀Read more

  • Wenecja

    January 2 in Italy ⋅ ☁️ 5 °C

    Wczesnym rankiem Maurizzio pożegnał nas sytym śniadaniem i żegnając lekko deszczowy Trieste w poszukiwaniu promeni słońca a te miały nas uraczyć w WENECJI 😀
    W ostatniej chwili udało nam się wsiąść do Flixbusa, który w 2h miał nas tam zawieźć. Przystanek końcowy - Venezia Mestro, skąd przesiadka na lokalny pociąg i w 15min jesteśmy już w słynnej części Wenecji. Do centrum czyli w okolice placu Św. Marka mamy na nogach ok pół godziny ale Wenecja to labirynt i idziemy z włączonym GPS żeby tam trafić jeszcze dziś 😉 Piękne mosty, wąskie uliczki, gondole, łodzie płynące kanałami robią już na początku wrażenie. No i te tłumy... aż trudno sobie wyobrazić jak tłoczno musi tu być w sezonie. Jako że Wenecja to gondole to pasowało tego doświadczyć ale, że naszej krótkiej wyprawie towarzyszyło hasło 'low budget' to kwota €100 za kurs średnio się w to wpisywała. Ale istnieje alternatywa na krótką przeprawę po Grand Canal za €2 więc z niej właśnie skorzystaliśmy 😀 Wreszcie dotarliśmy do placu gdzie na miejscu przywitał nas piękny widok Bazyliki z przeległymi budynkami. Na jednej ze ścian znajduje się między innymi 'Caffé Florian', jedna z najstarszych kawiarni w Wenecji. Chcieliśmy iść na kawę jednak kolejka do środka nas odstraszyła (nie mówiąc już o cenie). Padło więc na kawę z sieciówki... plan był żeby zwiedzić Bazylikę ale niestety nie było już biletów na ten sam dzień. Obeszliśmy ją więc dookoła dochodząc do Mostu Westchnień i Pałacu Dożów. Potem GPS skierował nas w stronę Palazzo Contarini del Bovolo, pałacu z przyległą do budynku wieżą z okiennicami. Bardzo ciekawy. Czas nam szybko leciał i musieliśmy się już kierować w stronę stacji. Tym razem obraliśmy inną drogę obchodząc główny kanał od zewnętrznej jego strony mijając po drodze urocze uliczki i świąteczne/lokalne bazarki z ich specjałami. I znów dwie stacje i dwa pociągi, z których to ten drugi miał w 1.5h zawieźć nas na lotnisko w Trieste... ale jeszcze gin & tonic przed wyjazdem 😀 I tym oto sposobem dobiegł końca sylwestrowo-noworoczny wypad do Trieste z niespodziewaną wizytą w Wenecji. Do następnego!Read more

    Trip end
    January 2, 2026