Przed 4 wyjechaliśmy samochodem na parking w Modlinie. Droga nie była najgorsza ale warunki panujące na parkingu tragiczne. Żeby zaparkować Maciek i Ada musieli mnie kilka razy popchnąć, a Marta pilnowała wcześniej wyjętych bagaży. Udało się jakoś zaparkować, samochód został ale jesteśmy ciekawi co się będzie działo jak będzie trzeba wyjechać... Czas na lot!
Na płycie lotniskowej były odśnieżone tylko drogi dojazdowe i pas startowy, a nasz samolot miał odmrażanie.Read more