• Maciejen
  • Maciejen

Mołdawia + Ukraina

A 8-day adventure by Maciejen Read more
  • Trip start
    July 20, 2019
  • Warszawa

    July 20, 2019 in Poland ⋅ ☁️ 26 °C

    Po udanym pobycie w Grodnie na Białorusi, niedługo później urlop postanowiłem spędzić również na wschodzie. Tym razem moim celem było Lwów i Mołdawia!
    Udało mi się znaleźć autobus, który ruszał z Warszawy przez Ukrainę, aż do Kiszyniowa.
    W środku już bez większego zaskoczenia, sami Mołdawianie i ja. Przejazd nie był najgorszy poza tym, że wszyscy pasażerowie rozkładali fotele na leżąco, na co ja nie chciałem pozwolić osobie przede mną i zaparłem się nogami, gdyż ledwo starczało mi na nie miejsca.
    Toaleta na granicy Ukraińsko Mołdawskiej była straszna. Najgorsza jaką widziałem. Była to drewniana budka z dziura w ziemi i strasznym odorem fekaliów.
    A sama kontrol graniczna przebiegła sprawnie. Pani pogranicznik weszła do autobusu i zbierała, a później oddawała nam paszporty już z pieczątką wjazdu. Przy mnie Pani stanęła i dokładnie przyglądała się mi i zdjęciu w paszporcie. Pytała również po co jadę do Mołdawii o gdzie mam nocleg.
    Read more

  • Kiszyniów

    July 21, 2019 in Moldova ⋅ ☁️ 32 °C

    W pierwszym dniu spaceruje po stolicy Mołdawii oraz udaje się do muzeum. Na pierwszy rzut oka widać, że ten kraj jest jednym z biedniejszych w Europie, ale dla mnie to świetny wschodni klimat, kolejne państwo, w którym czuje się zdecydowanie lepiej niż na zachodzie Europy. Na obiad placinta, lokalne piwo i wino, bo w końcu z tego Mołdawia słynie. Wino to nie alkohol, wino to napój.
    Muszę przyznać, że to w tym państwie piłem najlepszy kwas chlebowy, nigdzie indziej już takiego nie spotkałem tak więc chyba będzie trzeba tam wrócić.
    Read more

  • Naddniestrze - Tyraspol

    July 22, 2019 in Moldova ⋅ ☁️ 29 °C

    W drugi dzień pobytu w Mołdawii udałem się na moją pierwsza marszrutke! Chciałem dostać się do Naddniestrza. Szukając busa odjeżdżającego do Tyraspolu, podchodzę do jednego z tabliczką Tyraspol i się pytam czy on jedzie. Słyszę - wsiadaj! Więc wsiadam. Kierowca podwiózł mnie kawałek dalej i zaprowadził do busa, który będzie odjeżdżał w kierunku, do którego się udaje. Odchodząc, jeszcze zaproponował mi kawę. Kiedy bus już się zapełnił, od razu wyruszyliśmy w drogę. Dojechaliśmy do umownej granic między Mołdawią, a Naddniestrzem gdzie się zatrzymaliśmy i musieliśmy podejść do okienka żeby dostać pozwolenie na wjazd do tej nie uznawanej republiki. Kilka pytań i pozwolenie wyrobione. Przejeżdżamy przez granicę zostawiając za sobą żołnierzy Mołdawskich, a mając przed sobą żołnierzy Rosyjskich.
    Na pierwszych zdjęciach widać herb i flaga Naddniestrza, moje pozwolenie na wjazd. Później ciekawy sposób trzymania banknotów. W trasie mijamy stacje paliw sheriff - największą firmę w tym kraju działającą w wielu dziedzinach. Kiedy już dojechałem na miejsce musiałem wymienić pieniądze, ponieważ tutaj można płacić jedynie ich własną walutą, której nie dostaniemy nigdzie indziej! Było można też wypłacić z bankomatu ruble rosyjskie.
    Mając już gotówkę i cały wolny dzień ruszam na miasto, odkrywać to niesamowite miejsce. Docieram do kolejnego Lenina, mijał czołg t-34, który jest pomnikiem zwycięstwa, oraz flagi Rosyjska i Naddniestrza na tej samej wysokości oraz flagi sojuszniczych czyli innych nieuznawanych państwu m.onn Osetii i Abchazji.
    Po porannym spacerze po mieście napotykamy na stoisko z kwasem chlebowym, podchodzę żeby kupić kubek i słyszę odmowę. "My jeszcze nie pracujemy, otwieramy o 9". Ok, odchodzę i patrzę na godzinę, a tam 8.58. o co chodzi ? Nie wiem, tym bardziej, że to nie był sklep tylko małe stoisko na ulicy. Ale znalazłem inne stoisko, na którym Pani była dużo milsza i na dodatek jak zobaczyła, że jestem ciekawskim turystą wymieniła mi banknot na plastykową monetę! Prawdziwą monetę, którą używają lokalni ludzi i jest ona legalnie w obiegu.
    Read more

  • Tyraspol

    July 22, 2019 in Moldova ⋅ 🌧 28 °C

    Ciąg dalszy zwiedzania Tyraspolu. W końcu udaje mi się znaleźć buchanke! Według mnie ten Ułaz jest jednym z ładniejszych samochodów. Na obiad solianka. Dom sowietów. Natrafiam też na lokalne kino i inne ładne miejsca. W końcu trafiam na ulicę Lenina! W parku zamiast koszy obok ławek postawione są kartony. Na koniec przygody z tą republiką udaje się do marketu sheriff na małe zakupy zostawić wszystkie pieniądze w tutejszej walucie, ponieważ po wyjeździe będą one tylko papierkiem. Obowiązkowo kupuje koniak Kvint. Wracam do Kiszyniowa. Dla mnie była to niesamowite przygodaRead more

  • Kiszyniów

    July 23, 2019 in Moldova ⋅ 🌧 24 °C

    Przechodząc obok dworca kupiłem również bilet na autobus do Lwowa. Nie była to prosta sprawa, najciężej było nam się dogadać, ale koniec końców jakoś się udało.
    Znalazłem informację na internecie, że w Kiszyniowie da się jeszcze znaleźć pomnik Lenina, tylko trzeba przejść się w zaniedbaną i trochę zniszczoną część parku więc postanowiłem zebrać kolejnego do kolekcji! Faktycznie ta część parku była w dużo gorszym stanie niż reszta i Lenin też tam stał.
    Niestety w Mołdawii wiele dróg i chodników nie było najlepszej jakości. Na dworcu, z którego odjeżdżają marszrutki było sporo ludzi sprzedających różne rzeczy prosto z chodnika. Spacerowałem również po innym pięknym parku i po mieście. Na obiadokolacja pierogi oraz salo
    Read more

  • Kiszyniów

    July 23, 2019 in Moldova ⋅ ☁️ 24 °C

    W dniu, w którym miałem już wyjazd z Kiszyniowa do Lwowa z samego rana udałem się na dworzec autobusowy i czekałem na autobus, ale po sprawdzeniu rozkładu odjazdów zorientowałem się, że coś tutaj nie gra. Zapytałem się w informacji i okazało się, że jestem nie na tym dworcu, na którym powinienem. Tak więc zabrałem swoje rzeczy i szybkim krokiem ruszyłem w stronę odpowiedniego dworca. Po drodze w tym szybkim marszu musiałem przejść przez wiadukt, w którym były dziury i było można zobaczyć co jest pod spodem! W mieście można było też minąć ludzi, którzy próbowali dorobić na każdy sposób sprzedając balony czy kwiatki z ogrodu. Kilka zdjęć z muzeum.

    Ale bardzo ciekawym zdjęciem w tym zestawie jest zdjęcie starszego Pana! Oto cała historia:

    Wracam wieczorem do hostelu i się ogarniam. Biorę piwo, ładowarkę i idę do pokoju wspólnego. Korzystam z internetu oraz od czasu do czasu z kimś zamienię zdanie. A to z Amerykaninem, a to z Mołdawianem, a to z Japonką czy też z Turkami, których było kilku. I ja zajmowałem gniazdko, a on miał kostkę do ładowania z dwoma wejściami. I to właśnie z nimi najwięcej rozmawiałem. W pewnym momencie pytają mnie czy palę. Mówię, że nie. Ale to chodź z nami na dwór pogadać bo oni idą palić. Na początku odmawiałem ale później dałem się skusić i wyszliśmy w ciemności na dwór rozmawiać dalej co nie było najlepszą moją decyzją dlatego, że było ciemno, hostel nie był przy głównej ulicy, ich było 3 a ja sam i parę minut wcześniej mówiłem im czy wiedzą, że król Polski, Jan ||| Sobieski przegonił Turków spod Wiednia.
    Ale ma szczęście oni okazali się super ludźmi!
    Wróciliśmy do hostelu, siadamy dalej na kanapie i w pewnym momencie wchodzi starszy Pan z plecakiem, przechodzi obok nas mówić "Hello" i idzie do pokoju. I w tym momencie dziewczyna z Japonii mnie zagaduje i pyta czy znam tego Pana?
    Nie, nie znam.
    On jest z Polski!
    Wstała i poszła do pokoju wieloosobowego, w którym razem mieli swoje łóżka. Za chwilę ten Pan wychodzi i idzie prosto do mnie pytając po angielsku czy jestem z Polski?
    Tak, słyszałem, że Pan też! I w tym momencie rozpoczyna się nasza rozmowa, podziwiam go, że w tym wieku podróżuje z plecakiem i on mówi, że on od ponad 40 lat jest w podróży. Przesuwam szok, był wspaniałym rozmówcą. Następnego dnia rano wychodziliśmy opuszczając hostel i się spotkaliśmy w drzwiach. Jeszcze zamieniliśmy kilka słów o każdy poszedł w swoją stronę. W tym momencie zostałem też bez ręcznika, który zostawiłem na noc na suszarce i rano już go nie było.
    Read more

  • Lwów

    July 24, 2019 in Ukraine ⋅ 🌧 23 °C

    Kiedy przybyłem autobusem do Lwowa okazało się, że przystanek tego autobusu jest na drugiej stronie miasta i przyszło mi butować z przystanku do miejsca, które wynająłem. Kiedy już rankiem dotarłem na miejsce i udało mi się zlokalizować domek zostałem przywitany w języku polskim przez Polskich Ukraińców oraz dostałem śniadanie, nie miałem wykupionej tej opcji lecz przybyłem dzień później przez brak biletów na autobus dzień wcześniej. Śniadanie było skromne ale pyszne, właściciel bardzo przyjazny i pomocny. Odpowiedział na wszystkie moje pytania i dał mnóstwo wskazówek od siebie dzięki czemu zwiedzanie Lwowa było łatwiejsze. W tym czasie będąc już na miejscu dowiedziałem się, że za 50 zł / noc wynająłem cały domek, a nie pokój! A klimat w domku był niesamowity. Coś pięknego, jeden z lepszych moich noclegów.
    Po krótkim odpoczynku udałem się do centrum według wskazówek właściciela. W autobusie kierowca miał ładna skrzyneczkę a w niej przygotowane reszty do wydawania w zależności jakim nominałem zapłaci pasażer.
    A jak zapłacić w pełnym autobusie żeby nie przepychać się ?
    Wsiada pasażer i podaje komuś przed nim pieniądze i one tak do siebie przekazywane lecą do kierowcy, a kierowca wydaje resztę oraz daje bilet i tą samą drogą to wraca do pasażera! Udało mi się kilkukrotnie uczestniczyć w tym "wydarzeniu" jako pasażer kupujący bilet i jako osoba przekazująca.
    W centrum zwiedzanie, m.in. pomnik Adama Mickiewicza oraz obiad. Pierwszy raz jestem w restauracji gdzie do wybierania rąk są świeże ręczniki!
    W parku na ławkach można minąć starszych panów grających w różne gry
    Read more

  • Lwów

    July 24, 2019 in Ukraine ⋅ ☀️ 22 °C

    W kolejnym dniu udaje się na cmentarz Orląt Lwowskich. Na pierwszym zdjęciu widać zasłonięte Lwy, symbol cmentarza. Niestety polityka...
    Dalej są grobu Obrońców Lwowa oraz innych ważnych Polaków.
    Po powrocie z cmentarza udaje się do centrum odkrywać kolejne miejsca.
    Zatrzymuje się w restauracji upamiętniającej słynnego Polaka Ignacego Łukasiewicza wynalazcę lamy naftowej. Kupuje jajecznicę i piwo. Przy stoliku obok mnie siedzi młoda para z Polski i prosi mnie o zdjęcie, korzystając z okazji ja robię sobie zdjęcie ich nalewek w probówkach.
    Później udaje się na jedno z podwórek, na którym jest mnóstwo nowych i starszych pluszaków
    Read more

  • Lwów

    July 25, 2019 in Ukraine ⋅ ☁️ 26 °C

    Moim posiłkiem w tym dniu jest przepiękne i przepyszne salo, które jem w restauracji znajdującej się w piwnicy. Szwendam się po mieście i idę do baru który ma stoliki na dachu budynku tuż obok zaparkowanego tam trabanta! Jest też tutaj świetny system napiwków. Siedzisz na dachu we Lwowie obok trabanta i rzucasz sobie monetą na spadzistą część dachu, a tam wszystko jest tak przygotowane, że moneta ląduje piętro niżej w kubku na napiwki! Idę również na wzgórze aby podziwiać panoramę miasta i dalej odkrywam okolice.Read more

  • Lwów

    July 25, 2019 in Ukraine ⋅ ☁️ 26 °C

    Chodząc po Lwowie można napotkać na osoby z wioski, które przyjeżdżają z tym co uda im się wychodować, zdobyć, znaleźć bądź zrobić i rozkładają się na ulicach i sprzedają mieszkańcom miasta. Najczęściej są to osoby starsze, które dorabiają sobie do emerytury. Możemy zobaczyć tam takie rzeczy jak produkty importowane z Polski, grzyby, owoce, warzywa, mleko, śmietanę, ser, jajka, kurczaki obrobione do gotowania, małe pisklaki, zioła, gotowe już, ulepione pierogi i wiele innych. Na obiad pielmieni - pyszne ukraińskie pierogi.Read more

  • Lwów

    July 27, 2019 in Ukraine ⋅ 🌧 21 °C

    Będąc we Lwowie wybrałem się do starej i dobrej Polskiej restauracji - Atlas. Wchodząc już tam widziałem, że to miejsce będzie magiczne. Pomieszczenia stylizowane na stare czasy, karty sprzed kilkudziesięciu lat i to jeszcze w języku polskim i pyszne jedzenie, a do niego dobre piwo i mały kiliszek wódki bo jak to być w Ukrainie i nie napić się wódki!?

    W jednym z dni byłem też napić się pysznej nalewki z wiśni, która była sprzedawana na małym stoisku niedaleko centrum.
    Read more

  • Trip end
    July 27, 2019