• Litochoro: Krynica górska i zarazem morska

    June 14 in Greece ⋅ ☀️ 25 °C

    W cieniu Olimpu, wspinając się wąskimi i bardzo pokręconymi uliczkami po zboczach, złotymi domkami pod ceglastymi dachówkami, zatopione w gajach oliwnych, winorośli, i jaśminie, który wieczorem oszałamiająco pachnie, z obłędną panoramą na szafirowe Morze Śródziemne.
    To nie Arkadia, ale blisko, naprawdę blisko.
    Przy głównym bulwarze, na zachód widok na Olimp, na wschód na Morze Śródziemne, galeria restauracji i barów, kelnerzy pochyleni w pas, i śródziemnomorski poczęstunek zaczynający się od “czekadełka” (gorąca bułka z pastą z oliwek), a kończący na cieście i rakiji (czy co to tam po grecku jest). Której nie sposób ominąć, bo kiedy nie przystosowani podnosimy się od stołu po zapłaceniu rachunku, dopada nas kelnerka z okrzykiem “gdzie wam się wydaje, że idziecie??? Jeszcze deser!!”.
    Nakarmieni pod korek wspinamy się stromymi uliczkami pośród przechadzających się w niespiesznym, południowym rytmie kotów, które tu są w zasadzie wszędzie, podziwiamy maleńkie domki wplatane architektonicznie w sąsiadów, zobaczę, ogródki, murki i drzewa oliwkowe. Na każdym domu balkoniki, podcienie, dziedzińczyki, i masa zieleni i kwiatów. Ozdobione, wypieszczone, a każdy inny. Zza jednych wygląda Olimp, zza drugich morze.
    I nasz, całkiem nowoczesny, na samej górze Litochoro (przynajmniej na razie, bo Litochoro ciągle rośnie w górę, nad nami jeszcze jest no szkoła, więc dzieciaki tu mają naprawdę pod górkę…).
    Zgodnie z tematem, z sypialni balkon z widokiem na góry, a balkon kuchenny - na ceglane dachówki i morze. A w szafce kryjącej okap - kapliczka.
    Read more