• Dawid Łatka
  • Wojciech Muszer
  • Magda Łatka
  • Dawid Łatka
  • Wojciech Muszer
  • Magda Łatka

Alpy z Kleszczem

A 19-day adventure by Dawid, Wojciech & Magda Read more
  • Trip start
    July 5, 2026
  • Dojechali

    July 6 in Switzerland ⋅ ⛅ 28 °C

    Po dwóch dniach tułaczki w końcu dojechaliśmy, po drodze zaliczony spacerek nad jeziorem i przejazd przez Czechy. Nocleg na dobrze znanym parkingu w okolicach Interlaken, nic się nie zmieniło poza cenąRead more

  • Wpierdziel w Lauterbrunnen

    July 7 in Switzerland ⋅ ☁️ 13 °C

    Trochę przesadziliśmy z długością treka, kto by pomyślał… 😅
    Nie trzeba reklamować miejsca, zdjęcia mówią same za siebie. Najpierw wjazd kolejką do Murren, stamtąd trek na Schilthorn (2973 m) - większość ludzi wjeżdża na sam szczyt kolejką, ale nasza cebula kazała nam iść z buta. Trochę tego pożałowaliśmy później, ale NO TRUDNO.
    Widoki i szlak petarda.
    Zleźliśmy dopiero kolo 19 do samochodu.
    W stanie agonalnym zajechaliśmy na darmową miejscówkę na spanie
    Read more

  • Grindelwald & Chill nad jeziorem

    July 8 in Switzerland ⋅ ☁️ 21 °C

    Postanowiliśmy na wstępie pojechać do Grindelwaldu na kawę z widokiem na Eiger. Klasycznie przypomnieliśmy sobie że to jednak nie miejsce dla nas - szwajcarskie zakopane.

    Potem chillerka utopia nad jeziorkiem w okolicach Interlaken. Woda mega przyjemna, szczególnie że słońce prażyło jak dzikie.

    Na nocleg wybraliśmy Passo della Novena, jechaliśmy przez przepiękne przełęcze. Warto było tu dojechać bo na wstępie spotkaliśmy stado koziorożców.
    Luniczek zadowolony bo z 30 stopni zrobiło się 16 😅
    Read more

  • Lodowiec Aletschgletscher

    July 9 in Switzerland ⋅ ☀️ 10 °C

    Rano obudziły nas owieczki ku zachwycie Lunika.
    Dzisiaj na spokojnie ze względu na nasze zakwasy. Wjazd kolejką + spacer 13 km na punkt widokowy na największy lodowiec w Alpach.
    Lodowiec ma 23 km długości, ścieżka na punkt widokowy prowadziła między innymi przez tunel.
    Piękny a zarazem smutny widok bo lodowiec znika w oczach. Ale co się dziwić jak ostatnio jest pierdylion stopni jak dzisiaj (na dolnej stacji bylo 35 stopni).
    Z plusów - Luna opanowała ruchome schody i gondolkę 💪

    Potem pojechaliśmy na miejsce noclegowe (1h jechania serpentynami) nad zaporę Moiry- jest dużo chłodniej, więc planujemy tu chwilę zostać.
    Read more

  • Lac de Moiry

    July 10 in Switzerland ⋅ ☀️ 16 °C

    Dzień na lekko z chillem, postanowiliśmy dać Lunikowi odsapnąć od wysiłku i upałów, z racji przebywania pod lodowcem i na dużej wysokości temperatura jest tu zdecydowanie lżejsza niż w dolinach gdzie dochodzi do 33-36 stopni. Dzisiaj każdy osobno sobie zorganizował dzień, Madzia postanowiła pochillowac z pieskiem przy aucie i spacerując po okolicy ale Luna miała turbo lenia i nigdzie nie chciała łazić, praktycznie przeleżała cały dzień śpiąc pod krzaczkiem. Wonski pod pretekstem oglądania ptaków poszedł na tamę którą w jakiś dziwny sposób go podniecała, cały dzień zaczepiał jakiś randomowych Szwajcarów i Francuzów oferując im robienie zdjęć za drobną opłatę, nikt się nie skusił. Na koniec zbajerował jakiegoś chłopa że pokaże mu swoje ptaki jak go podwiezie na parking, chyba zadziałało bo go podwiózł ale o szczegóły nie pytaliśmy. Ja za to wytargałem rower z bagażnika poskładałem go i podjarany dobrą pogodą pojechałem upalać jakieś lokalne pagóry, wdrapałem się na przełęcz Basset de Lona z której rozciągał się widok na wysokogórską dolinę i schronisko do którego chciałem dojechać, odpuściłem bo jednak miał być dzień na chillu a kawałek mi tam jeszcze został . Na zjeździe miałem wielkie K.... NIE DO WIARY, po zjechaniu 2/3 góry do zapory wleciał mi kamień szprychy, wyrwał dwie i wygiął wózek przerzutki. Pierwszy wypad po zmianie koła... no i 6 km musiałem dymac z buta do samochodu....
    Wieczorkiem zaliczyliśmy jeszcze spacerek na jeziorko morenowe i tyle z atrakcji
    Read more

  • Kleszczowa przerwa

    July 14 in Poland ⋅ ☁️ 20 °C

    Z uwagi na zdrowie Lunika wróciliśmy do domu na kilka dni. Przy okazji niestety odstawiliśmy przedwcześnie Wonskiego na chatę.
    Także ostatnie dni upłynęły na opiekowaniu się Lunikiem i jej diagnozie.
    Jako że czuje się już lepiej, w celu odpowiedniej rekonwalescencji postanowiliśmy że zostawimy ją pod opieką dziadków (kraina niekończących się smaczków) i wyruszyliśmy w drogę do Austrii.
    Read more

  • Salzkammergut tour

    July 16 in Austria ⋅ ⛅ 28 °C

    Po odstawieniu Lunika do sanatorium pod Dziadkami ruszyliśmy na drugą część wyjazdu wymyśloną na prędce. Padło na okolice salzburga czyli tzw pojezierzy górnej Austrii oraz styrii. Przejazd rozbiliśmy na dwa etapy z racji późnego wyjazdu, udało nam się dojechać do granicy austryjackiej i kimnąć na pierwszym MOP-ie w Austrii. Oczywiście rano zaspaliśmy i zamiast wstać o 6 wstaliśmy po 7, w sumie nic to nie zmieniło. Szybkie śniadanie i ruszyliśmy do położonego na przełęczy jeziorka Shwarzensee (Hier klingt alles romantisch). Stąd zrobiliśmy sobie toure po okolicznych jeziorach oraz wzniesieniach, okolica bardzo ładna i malownicza(poza cenami w serwisie bo tanio sobie Austryjak nie liczy za naprawę przerzutek) niestety to nie Włochy i lodziarni za bardzo nie uświadczysz a kawa w cenie 5€ jest mocno średnia. Padło na ostatnia możliwą gospodę przed podjazdem gdzie ja wciągnąłem weissbiera a potem po apfelstrudlu zamówiliśmy sobie z Grażyną. Pojedli i pojechali po drodze Grażyna coś na podjeździe stękała że ten podjazd na bank nie ma 300m a 800m i że strasznie długi. Na koniec dnia poszliśmy nad jeziorko posiedzieć i piwko spićRead more

  • Trek na Schafberg

    July 17 in Austria ⋅ ☁️ 18 °C

    Dzisiaj w planach Schafberg - klimatyczna górka ze skarpą z jednej strony. Na samym szczycie jest oczywiście gesthaus, a do niego dojeżdża czerwony pociąg.
    Jako ze takie udogodnienia nie są dla nas, wybraliśmy opcję nieco trudniejszą czyli 20km trekking połączony z prostą ferratą.
    Ferrata okazała się być po prostu schodami z liną poręczową 😅
    Chyba większość wybiera kolejkę, bo widzieliśmy na szlaku zdecydowanie więcej zwierząt niż ludzi.
    Widoczki ze szczytu całkiem niezłe, na wszystkie okoliczne jeziorka. Wokół latało pełno Wieszczek (naczelny ornitolog Wonski powiedział). Ludzi też było pełno, wysypywali się z pociągu co chwile.
    Obyło się tym razem bez fuckupów, nawet nasze nogi i kolana całkiem dobrze sobie poradziły.
    Po skończonym treku wpadliśmy jeszcze nad jeziorko się ochłodzić, bo troszkę nas zgrzało na trekkingu.

    Wyruszyliśmy w dalszą podróż 1h pod Loser
    Read more

  • Sisi kletterstieg

    July 18 in Austria ⋅ ☀️ 16 °C

    Dzisiaj planowo ferrata Sisi.
    Podejście pod nią to średnio przyjemny spacer pod górę po piargu i kosówkach.
    Także rozgrzaliśmy się odpowiednio. Przed nami nikogo nie było, więc na chillu przeszliśmy ją dosyć szybko. Widoki niezłe, sama ferrata też mega spoko - było trochę pionu, trochę trawersów - generalnie fajna zabawa.
    Grażynie się mega podobało, staremu chyba też 😅 bo nie narzekał
    Po powrocie połaziliśmy trochę po okolicy, chill kawa obiad i pojechaliśmy nad jeziorko Altaussee
    Read more

  • Hallstatt

    July 19 in Austria ⋅ ⛅ 17 °C

    Rano zebraliśmy się na rower, plany były ambitne - Hallstatt.
    Życie klasycznie zweryfikowało plany, w połowie drogi zaliczyliśmy zlewę. Patrząc na radar pogodowy postanowiliśmy wrócić do busa w najbliższym oknie pogodowym. Średnio się udało, za to jak dojechaliśmy, rozkręciliśmy rowery żeby je schować - przestało padać 😅
    Podjechaliśmy do Hallstatt (a właściwie na obrzeża) i poszliśmy zobaczyć miasteczko.
    Urokliwe uliczki, choć ludzi było tyle że odbierało to sporo przyjemności z chodzenia.
    Read more

  • Das SuperFerrata

    July 20 in Austria ⋅ ☀️ 10 °C

    Na dzisiaj była zaplanowana Alpejska przygoda w stylu Grażynki czyli wejście na Dachstein ferratami tzn KLETTERSTEIGIEM !!!
    Pobudka o 6 śniadanie na szybko o 7 wyjazd i meldujemy się na parkingu pod gondolą chwilę po 8. Oczywiście Austryjaki muszą za wszystko geld kasować więc droga pod gondolę jest płatna 26€ jakbyśmy nie dość nacierpieli się za ich rodaka którego nie przyjęto na ASP. Na szczęście mamy wykupiony zjazd gondola i wtedy nie trzeba płacić za przejazd drogą pod gondolą. Ruszamy w stronę schroniska, Grażynę po drodze bierze na wspominki jak była ostatnim razem tutaj z dziewczynami na Girl Power Tripie podbijać ferraty. Godzina marszu i meldujemy się pod pierwszą drogą, łącznie na sam szczyt są 3, finalnie robimy dwie te bardziej honorne bo podobno wejściową to pryszcz tylko jest masa ludzi zawsze i trzeba się z nimi napierdzielać po drodze. Zresztą po wyjściu na lodowiec szczyt jest zaciągnięty chmurami więc nie ma to żadnego sensu ( oczywiście później chmury znikają i jest tylko słońce ). Nasze KLETTERSTEIGI to Anna oraz Johan. Pod drogą okazuje się że przed nami jest jedna osoba za nami pustka poza jakimiś łazikami na szlakach także dość nie typowo i okazyjnie bo można to przejść w ciszy i spokoju bez słuchania niemiecko języcznych pokrzykiwań. Gościu przed nami okazuje się sympatyczny Niderlandczyk. Drogi są dość ciekawe aczkolwiek estetyka ferrat nie przemawia do mnie, pełno żelastwa wbite w skałe. Ale trzeba przyznać że dla losowego turysty może to być niezły zastrzyk adrenaliny. U góry meldujemy się po 5h od wyjścia z auta więc całkiem sprawnie. Chowamy graty do plecaka fotka pod flagą na jakieś skałce, kawa w schronisku i ciśniemy przez lodowiec na stację gondoli, co mi przypomina dlaczego wole zimą skitury a nie łażenie z buta, generalnie 2 km brodzenia w śnieżnej ciapie. Na samej stacji gondoli mijamy jakiś losowych ziomków którzy idą na alpejską przygodę, jedni mają kaski budowlane inni rowerowe ale wszyscy mają wspólną cechę uzbrojeni są jak Kukuczka w latach 80 wchodzący na babia górę. W restauracji wciągam weinerschnitzla a Magda strudla z winem. 16:40 zwijamy gondola na dół i wracamy na miejscówkę do kimania. Jutro uskutecznimy jakąś turę rowerową.Read more

  • Rowerowy Grundlsee

    July 21 in Austria ⋅ ☁️ 20 °C

    Dzisiaj rowerki nad jeziorko Grundlsee. Dawid trochę się namęczył z wymyślaniem trasy żeby sprostać wymaganiom starej (nie za długie, nie za dużo przewyższeń i nie za stromo). Lajcik, przecież jesteśmy w Alpach 😅
    Jako że było trochę stromo a ja (jak przystało na prawdziwego gravelowca) cykam się zjeżdżać po szutrze - Dawid czekał na mnie zarówno na podjazdach jak i zjazdach.
    Nad jeziorkiem panował zadziwiający chill i spokój. Za to jak wjechaliśmy do Bad Aussee to przypomnieliśmy sobie jak wygląda turystyczne życie 😅 przynajmniej po raz pierwszy (i pewnie ostatni) znaleźliśmy działającą lodziarnię.
    Finalnie zrobiliśmy przyjemne 66km
    Read more

  • Das Kletterstau

    July 22 in Austria ⋅ ☀️ 17 °C

    Na ostatni dzień pobytu w Austrii z racji już lekkiego ubicia nóżek padło na kolejny KLETTERSTEIG o nazwie Drachenwand (smocza ściana) czyli poważna sprawa nie ma żartów. Ferrata raczej z tych widokowych i instagramowych i tak też było. Spotkaliśmy masę ludzi( w tym Niemców którzy puszczali jakiś szajs z głośnika i pierdzieli oraz
    grupę dużych chłopów z Słowenii) i ciągły zator na drodze, na starcie minęliśmy miłe starsze małżeństwo które puściło nas przodem, potem w rozmowie z całkiem sympatycznym austryiakiem okazało się że też ich minął i wspomniał że raczej zrobili wycof bo facet był zmotywowany ale jego żona raczej już nie bardzo po przejściu wyślizganych fragmentów, wcale się jej nie dziwię. Całość zajęła nam jakieś 4,5h, da się z tego uciąć pewnie jeszcze z godzinę ale warunkiem musi być brak ludzi. Generalnie całość jest całkiem przyjemna wycieczka z niezłymi widoczkami na okoliczne jeziorka. Po ferracie ogarnęliśmy się w aucie i pojechaliśmy do St.Gilgen na lody i posiedzieć ostatni raz nad jeziorem Wolfganga. Potem zawijką do busa i ruszamy w stronę Czech, jutro powrót i małe zwiedzanie po drodze
    Read more

  • Czeski Krumlow i Ołomuniec

    July 23 in Czech Republic ⋅ ☁️ 18 °C

    W drodze powrotnej zajechaliśmy połazić po Czeskim Krumlowie i Ołomuńcu.
    Czeski Kumlow - mega ładne stare miasto i zamek. Zaskakująco dużo turystów z Azji, nie wiedzieć czemu. No i tym razem nie brakowało kawiarni i lodziarni 😅
    Ku uciesze Grażynki były trdelniki więc trzeba było zjeść.
    Ołomuniec - ładny rynek, ale żeby specjalnie jechać zwiedzać to… nie warto.
    Powrót do Luniczka ♥️
    Read more

    Trip end
    July 23, 2026